Zrobiłem audyt Waszych kampanii. Obecny model to przepalanie budżetu na "zimny" ruch z Facebooka. Czas przestać prosić o uwagę, a zacząć dominować tam, gdzie klienci sami szukają ratunku i gotówki.
Zestawmy to, co robicie dzisiaj (niska intencja, brak zaufania) z tym, co robi Wasza najsilniejsza konkurencja, i co my wdrożymy dla Was od zaraz.


Ruch to nic, jeśli strona go nie konwertuje. Zbuduję dla Was nowoczesny Landing Page oparty na psychologii. Zamiast nudnego napisu "Zadzwoń do nas", klient zobaczy interaktywny element: "Wyceń swoją nieruchomość w 60 sekund".
Klient klika: Stan mieszkania -> Zadłużenie? -> Metraż -> Zostawia Numer. Tak zyskujemy mikrozobowiązanie i ultra-kalorycznego leada.
Dzwonicie do gościa i już wiecie, że ma zadłużone 40m2 w Łodzi. Jesteście przygotowani do negocjacji. To zmienia układ sił.
Zanim zaczniemy rozmawiać o budżetach, ustalmy zasady gry. Od 15 lat zajmuję się strategiami Lead Generation. Nie jestem "klikaczem", który obieca Wam setki tanich polubień na Facebooku.
W branży nieruchomości, a zwłaszcza w modelu "skupu za gotówkę", wygrywa ten, kto łączy **matematykę konwersji z niepodważalnym zaufaniem**. Jako właściciele biznesu, nie chcecie słuchać o algorytmach. Chcecie wiedzieć, jak obniżyć koszt pozyskania kalorycznego leada i podpisać więcej aktów notarialnych.
Mój cel to odciąć to, co u Was przepala budżet, i skierować każdą złotówkę tam, gdzie leżą pieniądze. Moja twarz i nazwisko to gwarancja dowożenia wyników.

Większość agencji kończy pracę na "dostarczeniu kliknięć". Dla mnie to dopiero początek. Budujemy spójny ekosystem, w którym żaden potencjalny sprzedający nam nie ucieknie. Zobaczcie, dlaczego to działa.
Klient ma nóż na gardle (długi, spadek, pilna gotówka). Wpisuje frazę w Google. Jesteśmy na 1. miejscu z chwytliwym nagłówkiem. Płaci tylko ten, kto ma ból.
Zamiast uciekać z brzydkiej strony, wchodzi w interaktywny lejek. Zostawia metraż, stan i telefon. Z "ciekawskiego" staje się gorącym leadem.
Nie zostawił numeru od razu? Ścigamy go na Facebooku materiałami Premium. Pokazujemy, że Wyceniarka to bezpieczny kapitał, a nie "lichwa". Wraca i konwertuje.
Poniżej dwa warianty współpracy. Bez długoterminowych "lojalościówek", bez ukrytych opłat. Transparentnie, jak na ekspertów przystało.
Aby ta machina działała, musimy zbudować od zera lejek sprzedażowy (quiz/kalkulator), który oddzieli "ciekawskich" od zdesperowanych klientów chcących gotówki na już.